Vítáme vás na stránkách kroniky Malé Úpy

Minulost Malé Úpy
(dle info Malá Úpa)

Dřevaři

Louky a budní hospodářství

Chalupy

Havárie letadla
JU-52 na Sněžce

Obec Malá Úpa

Cestovní ruch

Novodobá kronika

1991

1992

1993

1994

1995

1996

1997

1998

1999

2000

2001

2002

2003

2004

2005

2006

2007

2008

   
   
   
   
   
   
   
   
   

 

Łąki górale nazywali ogrodami, bowiem były zawsze nie tylko na Pomeznich Boudach bardzo starannie pielęgnowane (1933).

 

ŁĄKI I GOSPODARSTWA GÓRSKIE

(stránka vznikla ve spolupráci Veselý Výlet)

O założeniu łąk przez drwali alpejskich w sąsiedztwie rzeki Mała Upa daje najlepsze świadectwo raport urzędników kutnohorskich pisany po czesku. Urzędnicy kontrolujący zapasy drewna we wrześniu 1609 roku uskarżali się cesarzowi: „...Na tych zatem górach wszędzie budki widzieliśmy, w których robotnicy trzódki hodują a na porębach je paść dają. Pod szczytem Khyberg (Kraví hora) nad Małą Uppą jest Jego Cesarskiej Miłości Tryffthaus (szałas) dla robotników, którzy przy owej śluzie śluzują i pracę swoją mają, i collmistr (zarządca leśny) trzydzieści sztuk bydła hodują i na tych górach paść dają. Ale przy tym samym szczycie Khyberg jest dolina Plodrtál (pod kościołem), w której również stoją trzy budki a do tego jedna chałupa przy Ploderśluzie. Tam wszędzie też bydła nie mało się hoduje a w najładniejszym i najlepszym terenie siano i potrawy się kosi, co bardzo wielką szkodę lasom czyni, bowiem, gdzie siano i potrawa jest hodowana, tam las rosnąć nie może...“

Wały agrarne na Šímových chalupách (2003).

 

Wbrew oczekiwaniom władz drwale z Alp w Karkonoszach zostali i po skończeniu masowego wyrębu. Wykarczowali z wielkim trudem niektóre poręby przekształcając grunty cesarskie w łąki. Kamienne wały agrarne ciągnące się wzdłuż ich gruntów są świadectwem ich ciężkiej pracy. Przypominają ich również nazwy łąk pochądzące od nazwisk tych, którzy je zakładali jak na przykład: Rennerovy i Rotterovy boudy, Šímovy chalupy (Šimon Kirchschlager), Tonovy domky (Anton Kirchschlager) i in. W prostych chałupach hodowali bydło i przez całe stulecia górskie gospodarstwa rolne pomimo bardzo trudnych warunków były w stanie zabezpieczyć ich egzystencję. Na każdą krowę potrzebował gospodarz siano z co najmniej jednego hektara łąki. Trawę kosili na łąkach leżących w najwyższych partiach Małej Upy nawet na zboczach samej Snieżki. Do końca XIX wieku bydło można było paść również w lesie, później pod drzewami i na pasiekach można już było tylko suszyć siano. Gospodarzom brakowało materiału na podściółkę więc bydło stało wprost na grubo ciosanych belkach, pod którymi gromadził się w głębokich jamach gnój rozrzedzony wodą. Gnojówką tą wiosną i jesienią górale nawozili łąki wokół chałup, by dawały więcej siana.

Pół godziny trwało ręczne ubijanie masła z 20 litrów śmietany w drewnianej maselnicy, które następnie kształtowano w drewnianych rzeźbionych formach w ćwierćkilogramowe kawałki (1920).

 

Siano górskie pełne ziół gwarantowało najwyższą jakość tłustego mleka, które górale przechowywali w chałupach w tzw. „mlecznicach“ w piwnicach ze sklepieniem, przez które przepływała bieżąca woda. Ze śmietany gospodynie ubijały masło, będące przez stulecia głównym produktem gospodarstw małoupskich. Z odtłuszczonego mleka krowiego wyrabiały sery górskie. Mleko po domieszaniu syrowatki pod wpływem działania bakterii szybko gęstniało przekształcając się w twaróg. Następnie w formach ceramicznych twaróg przybierał charakterystyczny okrągły kształt. Po wyschnięciu gospodyni układała twarogi na dwa lub trzy dni na pochyłą deskę, by wyciekła z nich resztka syrowatki. Tę przechowywano w garnku z kamionki razem z żołądkiem cielęcym zachowującym bakterie do ponownego użycia. Jeszcze w formach twarogi były solone a dla ładniejszego wyglądu były maczane w czerwonym roztworze papryki. Masło i sery znosili górale w nosidłach w doliny najczęściej do kupców handlujących ze Śląskiem. Największym odbiorcą produktów mlecznych wprost w Małej Upie byli Johann a następnie Alois „Butter“ Scholz, czyli maślany Scholz z dzisiejszego schroniska Rusałka. Od 1930 roku większość gospodarzy była członkami spółdzielni mleczarskiej w Trutnowie, dokąd przesunięta została uciążliwa produkcja chałupnicza. Z Małej i Wielkiej Upy oraz z miejscowości Pec wykupywano wówczas dziennie aż pięć tysięcy litrów tłustego mleka górskiego najwyższej jakości. Pod koniec XIX wieku hodowano w Małej Upie tysiąc krów a w 1945 co najmniej pięćset pięćdziesiąt sztuk. Po wysiedleniu pierwotnych mieszkańców hodowli bydła stopniowo zaniechano.

Nie zawsze handel z sąsiednim Śląskiem miał charakter całkowicie legalnej wymiany towarowej. Były czasy kiedy to podobno w Małej Upie mieszkało tylu przemytników ile było w niej chałup. Odmienne ceny i niedostępność towarów w drugim kraju kusiło wiele pokoleń górali do parania się niebezpiecznym rzemiosłem. Nierzadko ostrzeliwała ich straż graniczna; niekiedy przemytnicy musieli pożegnać się z przemycanym towarem a niektórzy przypłacili swe nielegalne eskapady życiem. Pod osłoną nocy lub bardzo złej pogody nosili do Niemiec w nosidłach przede wszystkim masło i sery a z powrotem przemycali sztuczny słodzik, gorzałkę, tytoń a później również naftę do lamp.

 

Siano gospodarze znosili z łąk w wielkich płachtach i przechowywali w chałupach na strychu (1910).

Ab 1930 wurde die Milch in Blechkannen ins Tal geschleppt oder gefahren. (1935).

Wywożenie gnojówki przez krążek. Zjeżdżająca pusta taczka omagała wyciągnąć pod górę taczkę pełną krowiej gnojówki. Pomimo różnych wynalazków nawożenie gnojówką łąk na stromych zboczach było bardzo męczące (1925).

Po wysypaniu z foremek kamionkowych serki wysychały na pochyłej desce a po posoleniu były pakowane po tuzinach w papier
a po kopach do pudełek (1935).

Bärbel Köstler (20. 12. 1935) urodziła się w Pomeznich Boudach w chałupie nr 45. Jej ojciec Josef Klein był tzw. chłoporobotnikiem: pracował jako górnik w kopalni rudy w pobliskich Kowarach a ponadto prowadził małe gospodarstwo. W listopadzie 1945 roku została jego rodzina podobnie jak większość tutejszych mieszkańców wysiedlona do Niemiec. Bärbel zdobyła tam zawód krawcowej, który wkonywała przez całe życie. Nigdy nie zapomniała o swym rodzinnym domu; skrzętnie zapisywała wspomnienia rodziców i sąsiadów. Od roku 1990 w nowym okresie charakteryzującym się wolnością organizuje wycieczki rodaków do Małej Upy. Dla rodaków jest małoupską Heimats ort Betreuer, czyli obrońcą stron rodzinnych.
W 2001 roku wydała książkę o historii Małej Upy.

 W Małej Upie przemycano towary z sąsiedniego Śląska przez całe wieki. Iż była to wieczna wojna podjazdowa przemytników ze strażą graniczną przypomina również romantyczna tarcza strzelecka z XIX wieku.

   

Ekspozycję dla miejscowości Mała Upa
zaprojektował i wykonał:

© RNDr. Pavel Klimeš, 2003

Współpraca artystyczna:

Zdeněk Petira

Adjustację wykonała Pracownia
Kvíčala z Úpice pod kierunkiem:

Stanislav Špelda

Eksponaty darowali lub wypożyczyli:

Jaroslav Košek, Friedrich Kneifel, Krkokošské muzeum Vrchlabí, Krista Launová z rodiny Reimunda Sagassera Rudolf Ruse, Jiří Škoda, Milan Vích aj.

Tłumaczenie na język niemiecki

Hans Jürgen Warsow

Překlad do polštiny

Andrzej Magala

Współpraca techniczna:

Miloslav Klimeš sen

Konzultace:

Jiří Škoda (Flugzeug JU 52) - Konsultacje: Miloslav Bartoš (historia miejscowości), Pavel Janata (historia poczty), Friedrich Kneifel (stare rzemiosła), Lubomír Mocl (projekt ekspozycji, samolot JU 52), Jiří Škoda (samolot JU 52)

Fotografie i eksponaty bez nazwiska autora, dawcy lub wypożyczającego pochodzą ze zbiorów Pavla Klimeša